środa, 8 sierpnia 2012

wielkie LOVE

o wielkiej miłości łączącej moją córkę i moje psy wiem nie od dzisiaj, na Borysie uwielbia leżeć  a Sakusie przytulać, jednak mało mam "fajnych zdjeć" które  mogłabym pokazać z uwagi na "drugi plan":).
to zdjęcie jest dla mnie WSPANIAŁE (na pewno jeszcze nie raz bedę się z nim bawić)pokazuje miłość obustronną i to właśnie jeden z takich momentów kiedy utwierdzam się w tym że dom bez zwierząt to tylko budynek...
LO według sierpniowej mapki primy BAP





2 komentarze:

nimucha pisze...

Śliczna praca, śliczna fotka!
Mój najukochańszy kot miał na imię Borys i to był Rusek, bo syberyjski. Teraz mam psa Ruska (azjata) i nazywa się Wasyl, po rusku :)

Laila pisze...

azjata to moja największa miłość ale poczekamy sobie do momentu aż Aluś nam podrośnie, a po ogródku nei bezie nam latać stado obcych dzieci. Nasz Borys to irlandzczyk- wilczarz:)